Historia

Długo można by się spierać o to, który materiał był pierwszym, „prawdziwym" tworzywem sztucznym. Najstarsza instrukcja wytwarzania tworzywa sztucznego na bazie kazeiny liczy 500 lat. W warunkach laboratoryjnych Victor Regnault wyprodukował PVC już w roku 1838. Rozkwit trwającego do dziś zainteresowania tworzywa sztucznymi rozpoczął się jednak dopiero ponad sto lat później - w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia. W 1950 roku wyprodukowano na całym świecie zaledwie milion ton tworzyw sztucznych, w 1976 roku było to ponad 20 milionów ton, w 1989 roku już 100 milionów ton, a w roku 2002 produkcja przekroczyła poziom 200 milionów. Jeżeli weźmiemy pod uwagę objętość, to produkcja lekkiego materiału, jakim jest tworzywo sztuczne, już w latach osiemdziesiątych była wyższa od produkcji tradycyjnie stosowanej stali.

Tworzywa sztuczne są stosowane na szeroką skalę w tak wielu dziedzinach, że zadajemy sobie pytanie, jak można było się wcześniej bez nich obyć. W sporcie, gdzie tworzywa sztuczne umożliwiają bicie jednego rekordu za drugim, a także w medycynie, w budownictwie, w branży opakowań czy w technologii komunikacyjnej. A ich właściwości są coraz lepsze i coraz bardziej wyszukane.

Niemniej na początku zasadnicza koncepcja stosowania tworzyw sztucznych zakładała traktowanie ich jako materiału zastępczego w stosunku do innych wartościowych i rzadkich materiałów. Również celuloid, chyba najsłynniejsze z pierwszych tworzyw, był materiałem zastępczym – stosowano go zamiast kości słoniowej. Moda na bilard, która zapanowała w Stanach Zjednoczonych w XIX w., doprowadziła do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na kość słoniową i prawie całkowitego zahamowania jej dostaw. Dlatego amerykański producent kul bilardowych zorganizował konkurs na znalezienie materiału zastępczego dla kości słoniowej. Zwyciężył John Wesley Hyatt, który w 1868 roku wynalazł celuloid –materiał, który zastąpił nie tylko kość słoniową w bilardzie, ale również znalazł zastosowanie w produkcji biżuterii, zabawek i innych przedmiotów. Później celuloid stał się czymś jeszcze ważniejszym, a mianowicie nośnikiem rewolucji kulturalnej. Fabryki snów w Berlinie czy Hollywood eksportowały na cały świat nową formę rozrywki „utrwaloną na celuloidzie”, czyli film. Zatem już bardzo wcześnie udowodniono, że tworzywa sztuczne mogą o wiele więcej, niż tylko zastępować czy naśladować inne materiały.